Lech, Czech i Rus

Gdybyśmy mieli wskazać najbardziej znanych braci w Wielkopolsce, wielu z nas wymieniłoby zapewne imiona: Lech, Czech i Rus. Legendarni wojowie dali początek oddzielnym krajom zachodnio-słowiańskim: Polsce, Czechom i wschodniosłowiańskiej Rusi. Uważani są także za założycieli Gniezna, Poznania i.... Pobiedzisk.

    Orle Gniazdo i Gniezno
Legenda o trzech braciach zapisana została po raz pierwszy po łacinie w Kronice polsko-węgierskiej z roku 1222. Jest w niej między innymi relacja podróży trzech słowiańskich książąt: Czecha, Lecha i Rusa, którzy z terenów dawnej Chorwacji - z państwa Karantania - udali się na północ i zapoczątkowali najpierw Państwo wielkomorawskie, a później nowe państwa słowiańskie - Czechy, Polskę oraz Ruś. Późniejsza Kronika wielkopolska, powstała pod koniec XIII wieku, również podaje tę legendę, z tą różnicą, że bracia mieli pochodzić z Panonii.
   Zanim jednak bracia dotarli do nowych ziem, utrudzeni podróżą postanowili odpocząć przy mijanym jeziorze. Tu, na tle nieba gorejącego czerwienią od zachodzącego słońca, ujrzeli białego orła, który szybował z rozpostartymi skrzydłami. Po chwili, w gałęziach rosnącego w pobliżu dębu, znaleźli także gniazdo, a w nim orle potomstwo. Lecha wzruszyły bardzo pisklęta, a gniazdo uznał za dobry znak, więc postanowił osiedlić się w tym miejscu. Wybudował gród Gniezno, a za godło swojego ludu obrał białego orła na czerwonym tle. Czech i Rus zaś powędrowali dalej.

   Poznanie i Poznań
Wiele jest podań na temat założenia poznańskiego grodu. Jedna z nich mówi, że nazwa Poznań wiąże się z poznaniem w tym miejscu wiary chrześcijańskiej. Według innego słowo Poznań wzięło się od jednego z synów Lecha - Późnego. Tak bowiem określano potomków urodzonych po śmierci ojca. Ale najpopularniejszą legendą o powstaniu Poznania jest ta o Czechu, Lechu i Rusie. Ponoć pewnego dnia, nad Cybiną, ci trzej bracia spotkali się po długiej rozłące. Kiedy zobaczyli się – poznali – z daleka, ogromnie ucieszyli się na swój widok. Postanowili założyć w miejscu zbiórki osadę, którą nazwali Poznaniem.

                                          „(...) Tu, w tym miejscu, nad tą rzeką
                                          co odpływa w dal daleką,
                                          założę dzieciom gród drugi
                                          na pamiątkę naszego spotkania,
                                          niechaj na wieki ma nazwę Poznania.”
                                                                                   (Julia Męcińska, Poznań)

   Kiedyś na wierzchołku wieży poznańskiego ratusza były widoczne kamienne postacie Lecha, Czecha i Rusa. Jednak za czasów Stanisława Augusta zdjęto je, a ich miejsce zajął miedziany orzeł. Figury braci trafiły podobno na facjatę kamienicy Rogozińskich stojącej na rynku. Co się z nimi stało po rozebraniu budynku, nie wiadomo. Ale na poznańskim ratuszu można się jeszcze dopatrzeć pewnej osobliwości. Otóż na bocznej ścianie ratusza, na gzymsie, sterczy maleńka, dekoracyjna wieżyczka, tak zwana sterczyna. Na jej szczycie widać trzy głowy przykryte jednym kapeluszem. Są to twarze nikogo innego, jak Lecha, Czecha i Rusa. 
   Trzy poznańskie osiedla mieszkaniowe w dzielnicy Rataje także noszą nazwę trzech braci.

   Obiad w Pobiedziskach
Urokliwe i stare miasteczko Pobiedziska leży na Szlaku Piastowskim, w połowie drogi między Poznaniem i Gnieznem. Miejscowa legenda mówi, że po niespodziewanym spotkaniu Lecha, Czecha i Rusa, Lech zaprosił obu braci do swojej siedziby. Rankiem wyruszyli do Gniezna. Dzień był piękny i słoneczny, a podróż przyjemna. Ponieważ wozy księcia Lecha były bardzo ciężkie, jechali wolno przez piękny las. Kiedy wjechali na rozległą, zieloną polanę, przez którą przepływał strumień, postanowili zatrzymać się i odpocząć. Rozkulbaczono konie odpoczywały i posilały się na zielonej łączce. Ludzie zebrali chrust i rozpalili ogniska. Zaraz też służba wyciągnęła z wozów zapasy prowiantu i ugotowała dla wszystkich strawę. Przy obiedzie bracia opowiadali sobie o tym co przeżyli, co widzieli, o tym jak budowali swoje grody. Leśna uczta była nadzwyczaj miła, a bracia cieszyli się swoim towarzystwem. Jednak czas naglił. Wszyscy zerwali się więc do dalszej podróży. Tylko Czech uniósł czarę z miodem i powiedział, że chciałby jakoś upamiętnić ten rodzinny, leśny obiad. Bracia podchwycili pomysł i wspólnie podjęli decyzję, że to miejsce będzie nazywać się Pobiedziskami. Postanowili też sobie, że kiedy będą w drodze z Gniezna do Poznania, to zawsze będą się tu zatrzymywać i obiadować.
   Dziś na rynku w Pobiedziskach stoi piękna fontanna przedstawiająca trzech braci podczas pamiętnego obiadu na terenie dzisiejszych Pobiedzisk.

***

   Jest jeszcze jedno miejsce, w którym pamięta się o trzech braciach. W Rogalinie, w parku należącym do pałacu Raczyńskich, rosną trzy prastare dęby, które noszą imiona legendarnych władców słowiańskich. Drzewa te mają około 700 lat. Lech ma w obwodzie 635 cm, Czech 726 cm, a Rus aż 926 cm. Są one jednym z ważniejszych symboli Wielkopolski.

Zaglądałam, skorzystałam, polecam:
1. Krzysztof Kwaśniewski: Poznańskie legendy i nie tylko, Poznań 2004
2. Stanisław Świrko: Orle Gniazdo, Poznań 1969
3. http://muzeum.pobiedziska.pl (dostęp. 22.02.2016)
4. https://pl.wikipedia.org/wiki/Lech,_Czech_i_Rus (dostęp. 22.02.2016)

Ostatnio zmienianysobota, 08 lipiec 2017 17:35

Z wykształcenia bibliotekarz, ale lubi odnajdywać ślady przeszłości nie tylko na kartkach książek. Zafascynowana wielkopolską prowincją najchętniej spędza wolny czas na wsi lub w małych miasteczkach - regionalistka z romantyczną duszą. Zwiedza Wielkopolskę, szukając ciekawych miejsc i niezwykłych historii, którymi dzieli się na zainicjowanym przez siebie portalu wielkopolska-country.pl.

Skomentuj

Powrót na górę
Nasz portal wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies w zakresie odpowiadającym konfiguracji Twojej przeglądarki. Więcej o naszej Polityce prywatności
Zgadzam się