Karmimy ptaki

Niektórzy twierdzą, że człowiek nie powinien dokarmiać ptaków. Uważają to za niepotrzebne ingerowanie w przyrodę. Przekonują, że przez ludzką pomoc ptaki tracą umiejętność samodzielnego szukania pokarmu. Jednak co tu robić, gdy za oknem sroga zima, mróz i śnieg. A co wrażliwszej duszy serce się ściska, gdy patrzy na ptaszęta podskakujące bezradnie na oszronionej gałęzi? Trudno być wtedy obojętnym. W dodatku, coraz częściej się słyszy, że pomagać ptakom zimą jak najbardziej się należy. Już w szkole przecież dzieci robią karmniki dla ptaków. Karmić więc zimą ptaki czy nie?

Karmić czy nie?
Z tym pytaniem zwróciliśmy się do doktora Grzegorza Maciorowskiego - ornitologa z Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

- W warunkach zubożonego troficznie środowiska, jakim często jest okolica siedzib ludzkich w naszych miastach, miasteczkach i wsiach, dokarmianie zimujących ptaków jest działaniem zwiększającym ich przeżywalność w tym trudnym okresie. Dotyczy to zwłaszcza ptaków wróblowych, których śmiertelność w czasie zimowych załamań pogodowych jest bardzo wysoka. Gatunki, takie jak: bogatka, modraszka, mazurek, wróbel, dzwoniec, szczygieł, grubodziób, czyż, kwiczoł, kos i wiele innych chętnie korzysta z łatwego źródła pokarmu. Ptaki te z reguły przebywają u nas w okresie zimowym, nie migrując na większe odległości na południowe tereny o łagodniejszym klimacie. Dlatego też okazywana im przez człowieka pomoc jest dla wielu z nich szansą na przeżycie - uważa Grzegorz Maciorowski.

   Człowiek już dostatecznie zaingerował w przyrodę wycinką drzew i krzewów oraz stawianiem budynków mieszkalnych i przemysłowych. Nie ma więc co zasłaniać się ekologią. Nasza pomoc jest ptakom zimą potrzebna. Poza tym dokarmianie ptaków może i nam samym sprawić wiele radości. Nie zawsze mamy czas na wędrówki po lesie i dalekie wyprawy. Kiedy stawiamy karmnik dla ptaków w pobliżu domu lub na parapecie naszego okna, mamy możliwość przyjrzenia się z bliska skrzydlatym gościom. Jest to dobry, a dla niektórych osób jedyny, sposób na kontakt z dziką przyrodą. Miło jest mieć ptaki za oknem i je obserwować. Wystawiony przez nas pokarm szybko zwabi zziębniętych i zgłodniałych skrzydlatych sąsiadów.

 Jakich gości możemy się spodziewać?
 Z pewnością najczęściej do naszego karmnika będą przylatywać gołębie, wróble, mazurki i sikorki. Możemy się jednak bardzo zdziwić, gdy do ptasiej stołówki zlecą się inni - rzadziej spotykani goście. W lesie, w gęstwinie drzew, trudno by nam było ich dostrzec. Tymczasem w naszym karmniku może pojawić się dzięcioł, rudzik, grubodziób, trznadle, czyże lub dzwońce. Ci, którzy dopiero uczą się rozpoznawać ptaki, będą zapewne zaskoczeni, gdy dowiedzą się ile gatunków sikorek mamy w Polsce. Warto zaopatrzeć się w atlas ptaków i nauczyć się rozróżniać i nazywać zaproszonych przez nas ptasich gości. To nie jest wcale takie trudne. Uważni obserwatorzy szybko dostrzegą, że ptaki różnią się nie tylko wyglądem, ale i charakterem. Rudziki i sikorki są dość nieśmiałe i łatwo się płoszą. Skubną pokarm i zaraz odlatują, kończąc konsumpcję w pewnym oddaleniu. Dzwońce są bardzo żarłoczne i, gdy dostaną się do pokarmu, siedzą przy posiłku tak długo aż zniknie. Bywają też bardzo zawadiackie, czupurne i zaczepne wobec innych ptaków.  Są to więc bardzo ciekawe i często zabawne obserwacje.

Karmimy, ale z rozwagą
Dokarmianie ptaków to wielka frajda, ale trzeba to robić rozsądnie. Karmiąc ptaki, bierzemy za nie odpowiedzialność. Nie chcemy przecież zrobić im krzywdy.                           

- Dokarmiając ptaki wróblowe pamiętać należy o tym, by zapewnić im odpowiedni skład ilościowy i jakościowy pokarmu. Kiedy zaczniemy ptaki dokarmiać musimy to robić stale - przez cały okres zimowy, tak by przyzwyczajone do naszego karmnika ptaki nie były zmuszone szukać innego cierpiąc głód. Przerwanie dokarmiania w zimie, gdy warunki pogodowe są bardzo trudne, mogłoby okazać się dla naszych podopiecznych zgubne. Znalezienie nowego miejsca z pokarmem nie zawsze jest łatwe. Dokarmianie powinniśmy zacząć jeszcze jesienią, podczas jesiennych chłodów (najlepiej pod koniec października lub w listopadzie) i zakończyć wczesną wiosną, gdy codziennie notujemy temperatury dodatnie (najczęściej w marcu) - przestrzega Grzegorz Maciorowski. - Najbardziej uniwersalnym pokarmem okazują się nasiona roślin oleistych – w szczególności słonecznika, który bez problemu można kupić w sklepach. Możemy stosować różnego rodzaju mieszanki dla łuszczaków lub zatopione w tłuszczu nasiona. Gdy wieszamy przysłowiową słoninkę, pamiętajmy by nie była solona. Ptaki bowiem muszą po takim posiłku pić, a to nie zawsze jest proste gdy wszystko wokoło jest zamarznięte.

Amatorów serwowanych przez nas posiłków jest bardzo wielu. Szybko przekonamy się, że konkurencja wśród ptaków jest bardzo duża.                 

- Z takich stołówek chętnie korzystają też sierpówki - gołębie zimujące w naszych osiedlach. Jeśli jednak nie chcemy zwabić wielkiej ilości gołębi miejskich, które bywają uciążliwe, musimy pamiętać by dostęp do karmnika dla tych gości był niemożliwy – wówczas gołębie po kilku nieudanych próbach zdobycia pokarmu szybko zrezygnują z takiej stołówki - radzi pan Grzegorz.

Ptaki - zwłaszcza rudziki, mazurki i wróble - chętnie zjedzą płatki owsiane, konopie lub kasze. Dla kosów i kwiczołów możemy zostawić przekrojone jabłko lub inne owoce. Wiosną odwdzięczą się nam cudnym śpiewem. Jeśli zapraszamy gości, staramy się częstować ich najlepszymi potrawami. Pamiętajmy, że ptaki też są naszymi gośćmi. Nie wypada dawać im zepsutych resztek z naszego stołu - zjełczałej słoniny lub spleśniałego chleba. Może się to skończyć dla nich tragicznie.

Miła knajpka w dobrej lokalizacji
Bardzo ważne jest miejsce, w którym chcemy postawić karmnik. Musi być
 dość zaciszne, osłonięte przed wiatrem krzewami, ale jednocześnie odsłonięte - nie może być przy ścianie. Ograniczona przestrzeń jest dla ptaków niebezpieczna. Trudno im z takiego miejsca uciec w razie jakiegoś zagrożenia, na przykład przed czyhającym na nich kotem. Niedobrymi miejscami do dokarmiania ptaków są przeszklone werandy. Zdarza się, że spłoszone ptaki rozbijają się o duże szyby, a inne ptaki drapieżne łatwo wtedy zaskakują swoje ofiary. Karmienie ptaków na parapecie okiennym jest odpowiednie. Spłoszone ptaki nie uderzają z dużą prędkością w szybę, bo jest ona blisko.
Najlepiej karmę dla ptaków wystawiać w specjalnych karmnikach. Ich daszek osłoni nieco jedzenie, które może zamoczyć deszcz lub śnieg.

   Karmnik można zrobić samodzielnie z różnych, dostępnych nam materiałów, jak: deski, listewki, grubsze gałęzie. Budowanie takich konstrukcji jest świetną zabawą. Wiele osób wykorzystuje do tego surowce wtórne, przeznaczone do recyklingu - a więc wszelkiego rodzaju plastikowe butelki i pudełeczka.
  Jeśli ktoś nie lubi lub nie ma czasu majsterkować może kupić gotowy karmnik. W sklepach z architekturą ogrodową jest bardzo duży wybór przeróżnych i niedrogich karmników, najczęściej z drewna i wikliny. Esteci mogą poszukać czegoś bardziej wysublimowanego w sklepach internetowych. Można znaleźć tu piękne i niekonwencjonalne karmniki - prawdziwe cacka, które pełnią także funkcje dekoracyjne i upiększają nasze ogrody.

Kiedy minie zima ...
Wiosną i latem ptaki świetnie dadzą sobie radę same. W powietrzu lata mnóstwo muszek, komarów i innych owadów. Wśród zieleni ptaki znajdą smakowite gąsienice. Lato i jesień przynosi natomiast wiele pysznych owoców.


- Dokarmianie wiosenne i letnie naszych skrzydlatych sąsiadów nie jest konieczne - chociaż niezwykle ważne jest by środowisko naturalne wokół nas cechowało się jak największą różnorodnością i obfitością roślin, które ptaki będą wykorzystywać jako miejsce gniazdowania, schronienia czy zdobywania pokarmu. Im mniej zróżnicowane i obfite w rośliny środowisko tym mniej będzie wokół nas gatunków. Pamiętajmy również, że część z nich to dziuplaki i ich występowanie wokół nas zależy od obecności takich naturalnych bądź sztucznie stworzonych dziupli. Niezwykle ważna jest woda, którą w lecie możemy dostarczać w różnego rodzaju pojnikach - radzi ornitolog.

  Zaglądałam, skorzystałam, polecam:

 Detlef Singer: Dokarmiamy ptaki. Ilustrowany przewodnik,  Warszawa 2008.



Ptasie strony
:
www.sklepnaptak.pl
www.mojeptaki.info
www.kochamptaki.pl

Ostatnio zmienianyniedziela, 02 lipiec 2017 23:20

Iza DZ wykształcenia bibliotekarz, ale lubi odnajdywać ślady przeszłości nie tylko na kartkach książek. Zafascynowana wielkopolską prowincją najchętniej spędza wolny czas na wsi lub w małych miasteczkach - regionalistka z romantyczną duszą. Zwiedza Wielkopolskę, szukając ciekawych miejsc i niezwykłych historii, którymi dzieli się na zainicjowanym przez siebie portalu wielkopolska-country.pl.

Skomentuj

Powrót na górę
Nasz portal wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies w zakresie odpowiadającym konfiguracji Twojej przeglądarki. Więcej o naszej Polityce prywatności