Tomasz Zaraś: Moja przygoda z gwiazdami

Z Tomaszem Zarasiem, członkiem Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii, autorem projektu Ostoja Ciemnego Nieba w gminie Sieraków, rozmawia Izabela Wielicka.

Mówi Pan o sobie, że jest astronomem - amatorem. Astronomia to Pana hobby, prawda? Na co dzień zajmuje się Pan czymś innym?
- Astronomia to nie tylko moje hobby. Jest moją życiową pasją. Poza astronomią, interesuje mnie także historia Polski. Nie poświęcam jej wiele, ale jeśli mogę zwiedzić jakieś muzeum, pochodzić po jakimś zamku to wtedy jestem naprawdę zadowolony. To taka wędrówka w czasie. Ostatnio miałem szczęście uczestniczyć w profesjonalnych pracach archeologicznych. Dzięki znajomemu dyrektorowi Muzeum Zamku Opalińskich, Robertowi Jędrzejczakowi, pierwszy raz w życiu, obserwowałem prace na wykopaliskach za Sierakowem. Było to dla mnie wspaniałą przygodą.
   Na co dzień pracuję w fabryce sprzętu AGD we Wronkach i tym zarabiam na chleb dla siebie i rodziny.

Jak więc zaczęła się Pana gwiezdna pasja?
- Jeszcze za czasów szkoły podstawowej lubiłem patrzeć w niebo, oglądać programy typu KWANT lub SONDA. Ale nie robiłem wówczas nic szczególnego, aby te zainteresowania rozwijać. Dopiero tak naprawdę na przełomie roku 1999 i 2000 rozpoczęła się moja przygoda z gwiazdami, choć nie miałem wtedy jeszcze niczego - poza połówką starej lornetki i mapek z czasopisma ''Wiedza i Życie''.
   Dzięki temu, że nie miałem zbyt wiele, potrafiłem poznawać niebo krok po kroku - każdy gwiazdozbiór, każdą ciekawszą gwiazdę. To stało się dla mnie bezcenne i wywołało na mnie tak ogromne wrażenie, że przygoda ta trwa do dziś.

Dużo się mówi o zanieczyszczeniu środowiska - powietrza, gleby i wód. Okazuje się, że niebo też może być zanieczyszczone. Czym może być zanieczyszczone niebo?
- To jest bardzo ważne pytanie Pani Redaktor. Niebo może być zanieczyszczone każdym rodzajem sztucznego oświetlenia, które jest zastosowane niewłaściwie oraz nie spełnia jakichkolwiek norm światowych w kwestii prawidłowego ich działania. Faktem jest, że nie wszędzie takie normy regulacji oświetlenia są rozpowszechnione i przyjęte do realizacji.
   I tak zanieczyszczenie światłem powodują: wszelkiego rodzaju lampy sodowe starego typu z wypukłym kloszem, współczesne ledy o zbyt jaskrawym świetle białym lub niebieskim, oświetlenie architektoniczne, reklamy na budynkach i neony (tak popularne w miejskich aglomeracjach), a nawet latarnie w mieście ustawione wzdłuż drogi.

To zanieczyszczenie światłem ..., jakie ma dla nas znaczenie?
- Zanieczyszczenie światłem ma naprawdę negatywny wpływ nie tylko na zwierzęta, które prowadzą nocny tryb życia, ale także na ludzi. Mówiąc o zanieczyszczeniu światłem, nie wspominamy już tutaj tylko miłośników astronomii i fotografii ciemnego nieba, którzy z trwogą patrzą w niebo, nie mogąc już w dużych miastach zobaczyć nic poza Księżycem lub samym Słońcem za dnia.
   Problem jest taki, że to wpływa negatywnie na zdrowie nas wszystkich. Nadmiar sztucznego światła w nocy zmienia nasz naturalny cykl dobowy. Objawia się to zwykle częstszymi bólami głowy, nadmiernym zmęczeniem, odczuciem niepokoju, bezsennością, przedłużającym się stresem, a to wszystko koleją rzeczy ma wpływ na funkcje odpornościowe naszego organizmu. Najnowsze badania wykazały też zdumiewające fakty, które stwierdzają jednoznacznie, że sztuczne oświetlenie może być także czynnikiem powodującym raka piersi.
   Zatem czas najwyższy, że ludzkość (choć niestety nie wszędzie), próbuje podejmować jakieś działania, aby zmienić obecny stan rzeczy. Chyba duża zasługa tutaj miłośników astronomii oraz podglądaczy flory I fauny, którzy zauważyli że coś się dzieje niedobrego i zaburza prawidłowy stan rzeczy.

Dlatego właśnie zabiega Pan o o ciemne niebo w Izdebnie w gminie Sieraków, gdzie Pan mieszka?
- Już nie tylko przez sam sentyment dla tej urokliwej okolicy czy całej Gminy Sieraków, ale przede wszystkim dlatego, że tutaj gdzie mieszkam, warunki do obserwacji astronomicznych są naprawdę wyjątkowe. Zdałem sobie z tego sprawę odkąd zacząłem się coraz bardziej zagłębiać w astronomię. Wie o tym każdy, kto zadał sobie trochę trudu i zawitał w te strony. A odwiedziło już Izdebno kilkoro znakomitych osobowości polskiej astronomii, choćby sam Janusz Wiland - prezes Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii oddziału w Warszawie. Istotny wpływ na tak znakomite warunki obserwacyjne ma odległość od większych miast, które nie zanieczyszczają łunami nieba nad horyzontem.
   To taka swoista ostoja ciemnego nieba, taki azyl dla miłośników obserwacji gwiazd i ludzi, zmęczonych gwarem miejskich aglomeracji i nadmiernym oświetleniem nocnym.To naprawdę wycisza człowieka. Ostoje ciemnego nieba utworzono także w sołectwie Chalin, gdzie warunki do obserwacji też są dobre. Ponadto ma tam siedlisko wiele gatunków zwierząt i ptactwa, które także prowadzą nocny tryb życia. Jako ciekawostkę dodam, że w Izdebnie też mamy nietoperze. Można tu także spotkać sowy i posłuchać ich odgłosów.

Na czym polegają działania projektu "Ostoja Ciemnego Nieba"? Czy wymagają użycia jakiegoś specjalistycznego sprzętu, jakiejś skomplikowanej aparatury? Czy łączy się z nim jakaś kosztowna inwestycja?
- Głównym zamysłem jest popularyzowanie idei ochrony tych wspaniałych warunków, jakie tutaj posiadamy. Dzięki współpracy z Gminą Sieraków oraz z Radą Miasta i Gminy, podjęta jest już uchwała z dnia 25 marca tego roku o ochronie ciemnego nieba, rozwoju astronomii obserwacyjnej oraz astroturystyki. Gmina Seraków podpisała też obustronne porozumienie z Programem Ciemne Niebo Polska, do którego zwróciłem się o pomoc i współpracę w kwestii ochrony tego wspaniałego dziedzictwa naszych przodków, jakim jest ciemne niebo.
   To daje nam pewną swobodę oraz większe pole działania, by popularyzować i promować ostoję ciemnego nieba i pracować nad tym, by tutejsze warunki były jeszcze lepsze. W planie mamy modernizację lamp ulicznych, które są zainstalowane w Izdebnie i Chalinie. Będzie to z pewnością droga inwestycja, ale zwróci się to, choćby przez ponad 60 % oszczędności energii. Gmina Sieraków i tak miała w planie wymianę opraw lamp. W przypadku tych dwóch sołectw, przychylono się jednak do moich postulatów, uznając nasze starania za słuszne.
   Planujemy również inne inwestycje i pomysły, które przyczynią się do rozwoju terenów objętych ochroną, jako przyjaznych astroturystce. Razem z Urzędem Miasta i Gminy w Sierakowie, jak i z poznańskim oddziałem Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii, pracujemy nad kolejnymi przedsięwzięciami, o których z pewnością dowie się Pani za jakiś czas.

Marzy Pan, żeby wieś Izdebno stała się taką astronomiczną enklawą. Myśli Pan, że to się uda i będą tu przyjeżdżać astroturyści?
- Jak mówią, '' kto ma marzenia, ma cel''. Od marzeń zaczęło się tak naprawdę wszystko. Oczywiście, że chciałbym by Izdebno, czy jeszcze lepiej cała gmina Sieraków, stała się rejonem przyjaznym astronomii itd.
   W zasadzie już okolica ta staje się popularna dla miłośników astronomii i astrofotografii. Mam tę satysfakcję, że to w dużym stopniu dzięki mnie i moim pasjom oraz przez mój ogromny zapał i walkę o słuszność swoich idei. Na szczęście znalazłem już wielu zwolenników, nie tylko tutaj, i wspólnie próbujemy osiągnąć jakiś cel. A co do astroturystów, to już przyjeżdżają do nas. Przekonują się, iż warunki jakie tutaj posiadamy, są znakomite.  I wie Pani co? Zdarza się, że wracają w te strony po raz kolejny, tęskniąc do widoków ciemnego pełnego gwiazd, jakie oferuje właśnie Ostoja Ciemnego Nieba.

Fascynujące jest to co Pan nam tu opowiedział. Bardzo dziękuję za rozmowę.
- Ja również bardzo dziękuję za rozmowę oraz za zainteresowanie tematem, który jest mi naprawdę bliski.

Ostatnio zmienianyniedziela, 08 marzec 2015 21:25
  • Oceń ten artykuł
    (4 głosów)
  • Dział: Rozmowy
  • Czytany 8088 razy

Skomentuj

Powrót na górę