Generał Dezydery Chłapowski, Księżna Łowicka i śródpolna droga krzyżowa - cz. 2

Kontynuujemy podróż do ziemi rodowej generała Dezyderego Chłapowskiego - żołnierza, ziemianina, wybitnego Wielkopolanina, odkrywając przy okazji ciekawe miejsca i historie. Po zwiedzeniu Turwi i Rąbinia, zatrzymujemy się w Kopaszewie.

 Przeczytaj cz. 1

   Kierujemy się na południe do Jerki, potem w prawo na główny trakt Gostyń-Kościan, po chwili zjeżdżamy z głównej drogi w lewo, jedziemy trochę w dół do Kopaszewa. Znajduje się tutaj pałac klasycystyczny, wybudowany pierwotnie w 1800 r. i odbudowany po pożarze w roku 1886.W pałacu kilkakrotnie w latach 1830-1831 przebywał Adam Mickiewicz. Gościła tu również słynna aktorka - Helena Modrzejewska. Obecnie pałac został wyremontowany, a wewnątrz zaaranżowano izby pamięci wspomnianych postaci. Obok pałacu, znajduje się późnobarokowa kaplica pw. NMP Śnieżnej z 1794.
   Zajmijmy się teraz historią tablic drogi krzyżowej. W roku 1846, Jan Koźmian - publicysta, były podoficer artylerii w powstaniu listopadowym,  poślubia najstarszą córkę generała Dezyderego Chłapowskiego - Zofię. Nowożeńcy zamieszkują w kopaszewskim pałacu. Jednak po siedmiu latach wydarza się tragedia. Zofia popełnia samobójstwo, zażywając truciznę. Przyczyny tego czynu nie są jednoznacznie znane. Można ich upatrywać w stresie, spowodowanym wypadkiem podczas podróży koleją warszawsko-wiedeńską oraz utratą ciąży. Zofię także pochowano w rąbińskiej nekropoli, a Jan Koźmian wyraził swój żal po stracie małżonki, fundując drogę krzyżową. Wzdłuż drogi z Kopaszewa do Rąbinia, jaką przeszedł kondukt żałobny, ustawiono kapliczki z poszczególnymi stacjami. Odlewane z żelaza płaskorzeźby stacji sprowadzono z Paryża. Zgodę na powstanie drogi krzyżowej udzielił w 1854 r papież Pius IX. 13 października 1855 r. proboszcz krzywiński ks. Franciszek Poniecki, w obecności kapłanów i wiernych, poświęcił 14 stacji Kopaszewskiej Drogi krzyżowej.
   Po śmierci żony Jan Koźmian odbył studia teologiczne w Rzymie i przywdział stan kapłański. Pierwszą mszę św. odprawił w kościele w Rąbiniu obok grobu żony i teściów. Został później kanonikiem poznańskim, a po aresztowaniu arcybiskupa Ledóchowskiego pełnił w sposób tajny jego obowiązki, kierując archidiecezją z Jurkowa. Był związany z obozem politycznym konserwatywno-klerykalnym, twórcą terminu pracy organicznej. Jednocześnie opowiadał się za zachowaniem obowiązującej struktury społecznej. Został aresztowany na dziewięć miesięcy za rzekomy udział w zamachu na Bismarcka. Od oskarżenia w końcu odstąpiono, jednak znaleziona podczas rewizji korespondencja polityków polskich i niemieckich w sprawie obrony świeckiej władzy papieża, posłużyła Bismarckowi  jako pretekst do wprowadzenia Kulturkampfu.
 Jan Koźmian był także bliskim przyjacielem błogosławionego Edmunda Bojanowskiego i zapewne za jego namową założył w Kopaszewie ochronkę. Zmarł w 1877 roku w Wenecji podczas drogi powrotnej z jubileuszowej pielgrzymki do Rzymu. Pochowany został w katedrze poznańskiej.
   W czasie drugiej wojny światowej niemiecki zarządca Turwi polecił zburzyć dwie kapliczki pomiędzy Rogaczewem a Rąbiniem. Udało się jednak ocalić metalowe tablice, przedstawiające stacje V, X oraz VI i IX, które po wojnie umieszczono na murach kościoła w Rąbiniu. Po wojnie próby odprawiania drogi krzyżowej były utrudniane przez władze komunistyczne. W 1992 r. powstaje społeczna inicjatywa odbudowy Kopaszewskiej Drogi Krzyżowej i Nekropolii Chłapowskich w Rąbiniu. Odbudowano dwie zniszczone kapliczki. Podczas konserwacji tablic w toruńskiej pracowni konserwacji zabytków okazało się, że pod warstwami farby znajdują się niezwykłej urody dzieła artystyczne. Z tego powodu oryginały umieszczono w kopaszewskiej kaplicy przypałacowej, a w kapliczkach i fasadzie kościoła w Rąbiniu zamontowano wierne kopie. W czerwcu 1997 r. poświęcono odnowioną drogę krzyżową.
   Kopaszewska Droga Krzyżowa ma długość około 16 km, jest oznakowana czarnym szlakiem turystycznym. Wiedzie z Kopaszewa, gdzie znajdują się stacje: pierwsza i ostatnia, dalej przez wieś Kopaszewko, przez pola i las prowadzi do wsi Rogaczewo Wielkie, przez Rów Wyskoć w kierunku Turwi i Rąbinia, gdzie znajdują się wspomniane stacje VII i VIII. Obecnie Droga Krzyżowa jest odprawiana corocznie w formie turystyczno-religijnej pod patronatem Krzywińskiego Towarzystwa Kultury i Porozumienia Ziemia Kościańska.  
   W Kopaszewie warto także zobaczyć  najdłuższą w Europie aleję platanową, znajdującą się na osi głównej pałacu, prowadzącą w kierunku folwarku.
   Jeśli zaplanujemy powrót przez Czempiń, zatrzymajmy się na chwilę w miejscowości Gorzyce przy głazie upamiętniającym harcmistrza Floriana Marciniaka, współtwórcę i pierwszego naczelnika Szarych Szeregów, urodzonego 4 maja 1915 r. w tej miejscowości. W marcu 1943 brał udział w przygotowaniach odbicia z rąk Gestapo Janka Bytnara „Rudego” - słynnej „Akcji pod Arsenałem”). Kiedy sam wpadł w ręce Niemców, harcerze planowali odbić go w Warszawie. Został jednak przewieziony do Poznania i osadzony w forcie VII. W celu zaplanowania i wykonania odbicia w Poznaniu, koledzy zawiązali stowarzyszenie „Białej Róży”. Został jednak 18 lutego 1944 wywieziony do obozu w Żabikowie, następnie do obozu koncentracyjnego w Gross-Rosen, w którym prawdopodobnie dnia 20 lutego 1944 r. został zamordowany. Ciała nigdy nie odnaleziono. We wrześniu 2010 r. do Krypty Zasłużonych Wielkopolan w kościele św. Wojciecha w Poznaniu, złożono urnę z ziemią, na której został zamordowany.

Ostatnio zmienianywtorek, 27 czerwiec 2017 00:28

Absolwent Politechniki Poznańskiej, pracuje w branży motoryzacyjnej. Już jako dziecko lubił przyrodę oraz podmiejskie klimaty. Wiele czasu spędzał na włóczędze po polach i leśnych duktach Puszczy Zielonki. Z ciekawością zwiedzał także wielkopolskie pałace i dwory. Z fotografią zetknął się już w dzieciństwie. Zawsze fascynowała go jej magia - obietnica podroży w czasie i przestrzeni. Dopiero jednak od niedawna zajął się fotografią bardziej świadomie. Wciąż lubi odkrywać Wielkopolskę. Uchwyconymi w obiektywie obrazami oraz osobistymi wrażeniami ze swoich małych podróży dzieli się na łamach portalu www.wielkopolska-country.pl.

Skomentuj

Powrót na górę