Wielkie postaci na szlakach Puszczy Zielonki

Puszcza Zielonka i jej okolice, to wspaniałe miejsce na grzyby, ryby, rowery lub pikniki. Chętnie tam jeździmy, by odpocząć po ciężkich trudach codziennych obowiązków. Większość z nas jednak nie wie, że puszcza ta gościła naprawdę wiele osobistości. Chadzając po lesie, nie zdajemy sobie sprawy, że być może stąpamy tymi samymi ścieżkami, co Napoleon Bonaparte czy Adam Mickiewicz.

czytaj dalej...

"Literacka Wielkopolska" cz. 5 - Dlaczego "Noce i dnie", a nie "Noce i dni"? - Russów Marii Dąbrowskiej

Gdy chodziłam wiele lat temu do liceum w Kaliszu, nasza śp. polonistka i wychowawczyni, która panicznie bała się jeździć z uczniami na wycieczki (czemu w istocie trudno się dziwić), zabrała nas tylko raz za miasto, do Russowa, autobusem PKS, co stało się dla większej części mojej klasy doświadczeniem tyleż nowym, co traumatycznym. Z tamtej mojej wizyty w Russowie - nie pierwszej przecież, ale i nie ostatniej - pamiętam naszą dyskusję w drodze powrotnej, kiedy próbowaliśmy sformułować odpowiedź na takie pytanie: "Czy (a jeśli tak, to jak?) fakt, iż ujrzało się na własne oczy ranne pantofle pisarki wpływa na odbiór jej dzieł, sympatię, chęć przeczytania jej książek etc.?"

czytaj dalej...

"Literacka Wielkopolska" cz. 4 - Kresy są wszędzie, czyli Rodziewiczówna w Wielkopolsce

Poznań nie jest miastem nazbyt „literackim” - nie oszukujmy się. Nie ma tu tego literackiego ducha, tak silnie obecnego w Krakowie, wyzierającego ze wszystkich kątów w Lublinie, a tym bardziej zaświadczonego stosownymi tablicami, jak na przykład w Warszawie. W Poznaniu ślady literackie są ukryte i rozsiane z rzadka, a poza Jeżycjadą Małgorzaty Musierowicz doprawdy szerzej nieznane.

czytaj dalej...

"Literacka Wielkopolska" cz. 3 - Duchy i radiowóz, czyli Reymont w Kołaczkowie

Reymont jest kojarzony głównie z innymi częściami Polski, są przecież nawet jego „Lipce” - z "Chłopów" znamy dokładnie obraz tamtejszej wsi, która przecież nie jest wielkopolska. No nie jest. Skąd zatem Reymont u nas? I to kawałek dosłownie za moim lasem? Historia ta jest pasjonująca i wzrusza, jak mało która. Jak to zatem z tym Reymontem było?

czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS
Nasz portal wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies w zakresie odpowiadającym konfiguracji Twojej przeglądarki. Więcej o naszej Polityce prywatności