Szamotulski zamek, baszta Halszki i duch Czarnej Księżniczki

Szamotuły to stare i piękne powiatowe miasto. Jednym z jego symboli jest ceglana baszta, w której rozegrała się przed wiekami tragiczna historia niczym z dramatów Szekspira. Była ona świadkiem zawiści, pychy, chciwości, zapalczywości, okrucieństwa i łez. Kiedyś mieszkała w niej piękna niewiasta. Teraz za dnia odwiedzają ją turyści, a nocą duch Czarnej Księżniczki.

    Zamek Górków
W szamotulskim parku miejskim stoi pięknie odrestaurowany renesansowy Zamek Górków. Pierwszy zamek w Szamotułach postawili Szamotulscy zupełnie w innym miejscu - w południowej części miasta. W 1675 r. został on rozebrany, a na jego miejscu stanął kościół. Dobrogost Świdwa-Szamotulski, przedstawiciel drugiej gałęzi Szamotulskich, wybudował swój zamek w części północnej Szamotuł. Była to budowla w stylu gotyckim, z wieżami i basztą, otoczona murem i fosą.
   W 1511 r., po ślubie z Katarzyną Szamotulską, właścicielem zamku stał się Łukasz II Górka, który zaprowadził w nim nowe porządki. Przebudował zespół zamkowy w stylu renesansowym, a jedną z gotyckich baszt obronnych przeznaczył na cele mieszkalne. W 1551 r. w oficynie zamku Górków bracia czescy założyli pierwszą w Wielkopolsce drukarnię. Tłoczyła głównie czeskie druki religijne, m.in. wydała jeden z ważniejszych zabytków czeskich: “Kancjonał Czeski”. 
   Kolejna modernizacja zamku miała miejsce w 1552 r., kiedy to gospodarzem zamku został późniejszy wojewoda - Łukasz III Górka. Po śmierci wojewody szamotulski zamek przechodził z rąk do rąk i stopniowo podupadał. W XIX w. był własnością Fryderyka Wilhelma IV Pruskiego, przyszłego króla oraz książąt Sachsen-Coburg-Gotha. W 1869 r. przeprowadzono w zamku kapitalny remont. Niestety, pozbyto się wówczas wielu oryginalnych elementów.
   Po II wojnie zamek długo pozostawał w ruinie. Dziś możemy go podziwiać, dzięki historycznej rekonstrukcji, przeprowadzonej na podstawie wielu szczegółowych badań w latach 1976-1990. Zamkowy budynek stał się siedzibą muzeum, w którym prezentowane są zabytkowe wnętrza, regionalne zbiory archeologiczne i etnograficzne oraz historia rodu Górków. Odbudowany zamek stoi na planie litery L. Biel budynku pięknie odznacza się na tle parkowej zieleni. Od zachodniej strony zamku znajduje się także śliczna XVIII-wieczna oficyna, ale największym zainteresowaniem turystów cieszy się stojąca nieopodal zamku trochę ponura, ceglana wieża zwana Basztą Halszki.

   Baszta Halszki
Szamotulska baszta to najstarszy i najlepiej zachowany obiekt dawnego założenia zamkowego. Ceglaną wieżę wzniesiono w XV wieku na planie prostokąta o wymiarach 8,25 x 10,75 m jako budowlę obronną. Pełniła też funkcję bramy wjazdowej. W roku 1518 wieża została przystosowana do celów mieszkalnych.
   Nazwa baszty związana jest z postacią Halszki, a właściwie Elżbiety - księżniczki Ostrogskiej, którą zdrobniale nazywano Halszką. Była to ponoć kobieta niezwykłej urody i majętności. Była też niestety bardzo nieszczęśliwa. Dlaczego? Widać uroda i pieniądze szczęścia nie gwarantują, ale po kolei...
   Halszka przyszła na świat 19 listopada 1539 r. w Ostrogu na Ukrainie. Jej matka - Beata Kościelecka urodziła ją po śmierci męża, a więc dziewczynka nigdy nie poznała swojego ojca - Eliasza, kniazia ostrogskiego. Mimo to, nad bezpieczeństwem dziewczynki czuwało kilka osób, a przede wszystkim król Zygmunt August, którego niegdyś z babką Halszki - Katarzyną - łączył płomienny romans. Elżbieta czyli Halszka była dziedziczką wielkiej fortuny na Wołyniu i Ukrainie, a do tego zachwycała pięknością. Nic więc dziwnego, że starających się o jej rękę było wielu.
   Wśród nich był młody kniaź Dymitr Sanguszko. Uzyskał on pisemną zgodę na małżeństwo od stryja Halszki Wasyla oraz jej matki, ale ta zwlekała jednak z wydaniem czternastoletniej córki za mąż. W tamtych czasach dane słowo to rzecz święta - cofnięte to gwałt. A gwałt gwałtem się odciskał. Sanguszko ze wsparciem stryja zbrojnie najechali na Ostróg, a przerażoną Halszkę przymuszono do poślubienia Dymitra i uprowadzono w męskim przebraniu. Księżna Beata poskarżyła się królowi i poprosiła o ratunek dla uprowadzonej córki. Zygmunt August skazał Dymitra „na utratę czci i gardła” i wypuścił pościg za porywczym Dymitrem. Pojmano Sanguszkę, wykonano wyrok na nim, a Halszkę zwrócono Beacie. Zygmunt August stwierdził jednak, że dziewczynie potrzebna jest stała, męska opieka i że najlepszym rozwiązaniem będzie jej zamążpójście.
   W konkury znów stanęło wielu panów, ale za najlepszego kandydata do jej ręki król widział w osobie wojewody poznańskiego, Łukasza III Górki. Choć ślub zawarto z królewskim błogosławieństwem, teściowa Beata nie chciała uznać ani zięcia, ani tego małżeństwa. Sama Halszka również nie była rada z tego związku. Górka, choć majętny, był sędziwy i ponoć szpetny. Ponadto wiadomym było, że Halszka całkowicie podporządkowana jest matce. Górka poradził sobie z tym. Kiedy Beata oddaliła się, by uniknąć odpowiedzi przyszłemu zięciowi, będąc pewną, że córka sama nie podejmie życiowej decyzji, Górka pokazał Halszce ukradziony wcześniej pierścień matki jako znak jej zgody na małżeństwo. Beata oprotestowała małżeństwo córki i uznała za nieważne i, zanim zostało skonsumowane, ukrywała córkę we Lwowie, w klasztorze dominikanów przez dwa lata. Na towarzysza życia wybrała dla Halszki księcia słuckiego Symeona Olelkowicza, który w żebraczym przebraniu przedostał się do klasztoru i poślubił Halszkę, jak zwykle pilnie wypełniającą wolę rodzicielki. Zgodziła się i na ślub i na noc poślubną. Małżeństwo młodych trwało raptem kilka dni. Księżna Beata zbytnio polegała na dobroduszności i tolerancyjności króla i była niemal pewna, że Zygmunt August uzna małżeństwo Halszki i Symeona. Pomyliła się jednak. Zgodnie z rozkazem króla, który cenił Górków za lojalność wobec Korony, zrozpaczona Halszka wróciła do Łukasza i osiadła z nim w Szamotułach. Tu, w przyzamkowej baszcie, Halszka mieszkała samotnie przez 14 lat.
   Według legendy wtrącił ją tu i zamknął Łukasz Górka, dając upust swojej wściekłości i mszcząc się na żonie za mocno nadszarpnięty męski honor. Podobno nałożył Halszce żelazną maskę na twarz, aby nie mogła więcej cieszyć się swoją urodą i zakazał jej nawet odwiedzin. Opuszczała wieżę tylko wtedy, gdy chciała udać się do kościoła i to wyłącznie korzystając z podziemnego przejścia. Inni twierdzą, że to sama Halszka zdecydowała się na to swoiste odosobnienie, ponieważ nie kochała męża i nie chciała dzielić z nim ani stołu, ani łoża. Mogła jednak swobodnie poruszać się i spotykać z ludźmi. Jak było naprawdę, nie wiadomo. Czy tak czy owak, życie Halszki było bardzo smutne. Nawet, gdy po śmierci męża Halszka opuściła basztę, żyła jeszcze w depresji i utrapieniu i nigdy już nie odzyskała radości życia. Miała jeszcze propozycję małżeńską, gdyż zainteresował się nią wielkopolski możnowładca - Jan Ostroróg.  Do małżeństwa jednak nie doszło, gdyż znów w jej matrymonium wtrąciła się rodzina Ostrogskich. Halszka wyjechała na Wołyń i zmarła w 1582 r. w wieku 43 lat.

  
   Duch Czarnej Damy

Szamotulska legenda mówi, że duch Halszki pojawia się czasem nocą w okienkach wieży. Zjawa w czarnych, aksamitnych szatach przechadza się także parkowymi alejkami i zagląda do stawu, wzdychając raz po raz, płacząc i jęcząc.
   Bogate w awantury życie Halszki było szeroko komentowane w XVI-wiecznej Polsce nie tylko ze względu na miłosne i matrymonialne perypetie. Nietypowy przypadek w prawie dziedziczenia i ciągłe spory o majątek Halszki były podawane wielu dyskusjom.
   Historia Elżbiety Ostrogskiej - Górki podobała się także romantykom w XIX w.  i stanowiła ciekawy materiał dla ówczesnych twórców. Pierwszym pisarzem, który literacko wykorzystał losy Halszki był Józef Ignacy Kraszewski, autor 3-aktowego dramatu wierszem „Halszka” z 1838, w którym opisał dzieje jej małżeństwa z księciem Dymitrem Sanguszką. Następnie powstała 5-aktowa sztuka pt. „Halszka z Ostroga" w 1840 r. autorstwa Narcyza Przeździeckiego oraz dramat „Halszka z Ostroga” w 1858 r. pióra Józefa Szujskiego, który był wystawiany w Pradze, Krakowie i Lwowie z Heleną Modrzejewską w roli głównej. Później powstały też powieści o Halszce. Maria Wicherkiewiczowa napisała „Łódź w purpurze” w 1932 r, a Mieczysław Dereżyński „Czarną księżniczkę Halszkę z Ostroga” w 1931 r. W tym samym roku Stanisław Helsztyński wydał zbiór sonetów poświęconych Szamotułom i księżniczce.
   W malarstwie najbardziej znanym przedstawieniem Halszki jest jej postać na obrazie „Kazanie Skargi” Jana Matejki. Płótno wisi w Muzeum Narodowym w Warszawie. W jego centralnej części, obok Anny Jagiellonki, znajduje się postać Halszki w ciemnoniebieskiej sukni i białej kryzie. Dziewczyna na obrazie siedzi zasmucona, prawą dłonią zasłania oczy i słucha słów wielkiego kaznodziei - patrioty. Historycznie nie było to możliwe, gdyż Piotr Skarga został kaznodzieją króla Zygmunta III Wazy dopiero w 1588 - 6 lat po śmierci Halszki, ale nie bądźmy drobiazgowi, gdy o wielkie idee chodzi...
   Dziś baszta stanowi część Muzeum Regionalnego w Szamotułach. W jej wnętrzach znajduje się ekspozycja związana z dziejami miasta i okolicy. Nie mogło tu zabaraknąć samej Halszki. Jej postaci poświęcona jest specjalna komnata.

***

Szamotuły to świetny pomysł na weekendową wycieczkę. Warto pospacerować po pięknym parku, posłuchać szumiącej fontanny, obejrzeć stary zamek, a potem usiąść na ławeczce pod basztą i może westchnąć nad losem Halszki. Kto wie, może w jej oknie pojawi się duch Czarnej Księżniczki?

Zaglądałam, skorzystałam, polecam:
1. Bożena Krzywobłocka: Wielkopolskie damy, Poznań 1986
2. http://zamek.org.pl/legenda-o-halszce/ (15.09.2017)
3. https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Szamotu%C5%82ach (15.09.2017)
4. https://pl.wikipedia.org/wiki/El%C5%BCbieta_Ostrogska  (15.09.2017)

* Halszka na zdjęciu głównym to praca wykonana techniką mieszaną (węgiel, biała pastel, biały marker) na szarym papierze autorstwa Bartosza Dłużewskiego. Zamek w tle odbiega wyglądem od szamotulskiego. Całość jest romantyczną wizją artysty.
Bartosz Dłużewski ur. w 1988 r. pochodzi z Warszawy. Jest artystą uniwersalnym, zajmuje się szeroko pojętą plastyką. Specjalizuje się w portretach. Działa jako: rysownik, malarz, rzeźbiarz, grafik i animator. Ukończył Ogólnokształcące Liceum Sztuk Pięknych w Warszawie na ulicy Smoczej oraz Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie na wydziale Grafiki. Obecnie zakończył projekt z wytwórnią animacyjną Breakthru Films pdt. "Loving Vincent", gdzie pracował jako malarz, designpainter, animator, matte-painter i vfx.

* Serdecznie dziękuję Pani Annie Król z Muzeum Zamek Górków w Szamotułach za przygotowanie i udostępnienie fotografii wykorzystanych w artykule.

 

 --------------------------------------------------------------------------------------------


      

      POLECANY NOCLEG W OKOLICY

       Pałac Baborówko

Ostatnio zmienianyśroda, 20 wrzesień 2017 21:49
  • Oceń ten artykuł
    (0 głosów)
  • Dział: Artykuły
  • Czytany 1239 razy

Z wykształcenia bibliotekarz, ale lubi odnajdywać ślady przeszłości nie tylko na kartkach książek. Zafascynowana wielkopolską prowincją najchętniej spędza wolny czas na wsi lub w małych miasteczkach - regionalistka z romantyczną duszą. Zwiedza Wielkopolskę, szukając ciekawych miejsc i niezwykłych historii, którymi dzieli się na zainicjowanym przez siebie portalu wielkopolska-country.pl.

Skomentuj

Powrót na górę