Lecą z drzewa jak dawniej kasztany ...

Kasztanowce to jedne z najbardziej lubianych drzew. Z zachwytem, ale i niepokojem przyglądają się ich wiosennym kwiatom maturzyści. Jesienią, szczęśliwe dzieciaki zbierają świeżutkie ich dary i upychają do swoich przepastnych kieszeni. Kasztanowce są ozdobą parków, natchnieniem poetów i malarzy - radością dla wszystkich.

Nasze kasztanowce?
   Kasztanowce spotkać można wszędzie - w alejach, parkach, a nawet w lasach. Choć towarzyszą nam od bardzo dawna i powszechnie uważane są za drzewa rodzime, wcale tak nie jest. Ojczyzną kasztanowca są Bałkany i Azja Mniejsza, gdzie rośnie w cienistych i wilgotnych lasach górskich dolin. Być może, tak jak prawoślaz i bez lilak, trafił do Europy w wyniku tureckiej ekspansji. Z sułtańskich tureckich ogrodów trafiły w podarku do Wiednia, a stamtąd do Polski - najprawdopodobniej za sprawą Jana III Sobieskiego.
   Istnieje dwadzieścia pięć gatunków kasztanowca. W Polsce można spotkać kasztanowce białe, czerwone i żółte. Najpopularniejszym w naszym kraju jest kasztanowiec biały, pospolity (Aesculus Hippocastanum).
   Kasztanowce to potężne drzewa, które dorastają do czterdziestu metrów. W Polsce żyją drzewa kasztanowca białego przekraczające nawet 200 lat. Przepiękny egzemplarz znajduje się w wielkopolskim Lubiniu, w gminie Krzywiń. Tu, na terenie opactwa benedyktynów, rośnie kasztanowiec "Benedykt", który jest pomnikiem przyrody. To ogromne drzewo ma ponad 500 cm w obwodzie i 25 m wysokości. Co prawda nie jest to największy kasztanowiec w Polsce, ale za to najstarszy. Według ustnych przekazów, podziwiał go sam Adam Mickiewicz, który w latach 1831-1832 przebywał w Wielkopolsce.
   Największym wrogiem kasztanowców jest szrotówek kasztanowcowiaczek - motyl, którego larwy żywią się liśćmi kasztanowców. Naturalnym sprzymierzeńcem kasztanowych drzew są ptaki. Sikory pięknie oczyszczają je ze szkodników. Zdarza się, że ich pomoc jednak nie wystarcza. Jeśli inwazja szrotówka jest zbyt wielka, potrzebna jest pomoc człowieka. Najbardziej skuteczne jest usuwanie i palenie opadłych liści kasztanowca. Wraz z nimi, giną poczwarki owada.


Dla natchnienia i westchnienia

   Szeroki pokrój kasztanowców sprawia, że drzewo wygląda bardzo majestatycznie. Wiosną nie sposób obojętnie przejść obok biało kwitnących kwiatostanów kasztanowca. To jedno z najpiękniejszych zjawisk przyrody. Jesienią natomiast, palczaste liście kasztanowców przebarwiają się pięknie, przybierając tysiące odcieni złota. Nic dziwnego, że drzewa te tak bardzo poruszają, wrażliwych przecież na piękno, artystów. Występują więc w strofach Władysława Broniewskiego, Tadeusza Różewicza, Juliana Tuwima, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Leopolda Staffa, Krzysztofa Daukszewicza, Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Są też na obrazach Vincenta Van Gogha, Camilla Pissarro czy Augusta Renoira.
   W latach pięćdziesiątych w Polsce wielką popularność zdobyła piosenka "Kasztany" śpiewana przez Nataszę Zylską. Minęło wiele lat, ale stary przebój autorstwa Katarzyny Wodnickiej i kompozytora Zbigniewa Korepty wciąż wzrusza i wykonywany jest chętnie przez artystów młodszego pokolenia.

 


„Kochany, kochany

Lecą z drzewa jak dawniej kasztany
Wprost pod stopy par roześmianych
Jak rudy lecą grad
Jak w noc, gdy w alejce
Rudy kasztan ci dałam i serce
A tyś rzekł mi trzy słowa, nic więcej
Że kochasz mnie i wiatr…”
                      (Kasztany, sł. K. Wodnicka,
                                  muz. Z. Korepta)

Dla zdrowia, urody, zabawy i na wszelki wypadek
   Łacińską nazwę kasztanowca można tłumaczyć jako „koński kasztan”. Skąd taka nazwa? Być może wzięła się od zwyczaju Turków, którzy karmili i leczyli swoje konie kasztanami. A właściwości lecznicze kasztanowiec ma rzeczywiście sporo. Wykorzystywany jest w medycynie, szczególnie homeopatii. Przydatna jest kora, kwiaty i oczywiście nasiona, czyli kasztany. 
   Kasztanowiec uszczelnia naczynia krwionośne i zapobiega krwotokom. Działa przeciwzapalnie, zmniejsza obrzęki, pobudza mikrokrążenie i usuwa nadmiar w organizmie. Wyciągi z kasztanowca są dostępne w aptekach i sklepach zielarskich w postaci tabletek, kropli, czopków i maści. Stosuje się je w leczeniu żylaków, hemoroidów i zakrzepów.
  W kosmetologii wyciąg z kasztanowca wykorzystywany jest w kremach przeznaczonych dla cery z problemami naczynkowymi.

   Owoce kasztanowców rosnących w lesie są przysmakiem saren i jeleni. Używają ich jako karmy hodowcy danieli. Ponadto kora kasztanowca przydaje się do farbowania wełny i produkcji kleju, a jego drewno w stolarstwie.
  Niektórzy uważają, że kasztany prócz walorów praktycznych, mają właściwości magiczne. Trzymane pod łóżkiem mają poprawić samopoczucie. Radiesteci zalecają je również jako odpromnienniki zmniejszające oddziaływanie żył wodnych.

"W kasztanowym mieście
Wszystko jest z kasztana
Kasztanowe drzewa
Szumią tu od rana.
Kasztanowe chmury
Płyną ponad miastem
Słońce jest zielone
Śmieszne i kolczaste .
  Kasztanowy konik,
  Kasztanowy bat
  Na koniku kasztanowym
  Pojedziemy w świat (...)"
                            (W kasztanowym mieście,
              sł.: D. Gellner, muz. A. Markiewicz)

   Dzieci także kochają kasztany, bo gwarantują udaną zabawę. Świetnie nadają się jako pociski w rzutach do celu i niezwykle twórczej zabawy w kasztanowy świat. Wystarczy pójść na jesienny spacer, zebrać świeże, błyszczące kasztany (najlepiej z kolczastymi łupinkami), przygotować zapałki, wykałaczki, narzędzie ze szpikulcem do robienia dziurek i już możemy wyczarować ludziki, koniki i całe kasztanowe miasto - jak z piosenki Doroty Gellner. To świetny sposób na spędzenie czasu z dzieckiem. Może inspiracją będzie bajka emitowana w latach dziewięćdziesiątych przez Telewizję Polską pt. "Kasztaniaki". Bohaterami tego filmu są dwa sympatyczne kasztanowe ludki - Pękatek i Tutek, które mieszkają w norce pod starym kasztanowcem. Bracia odkrywają przed małymi widzami tajemnice przyrody i przeżywają mnóstwo zabawnych i dramatycznych przygód. 

 

Zaglądałam, skorzystałam, polecam:
1. Wikipedia/Kasztanowiec
2. drzewapolski.pl 

Ostatnio zmienianyniedziela, 02 lipiec 2017 23:49

Z wykształcenia bibliotekarz, ale lubi odnajdywać ślady przeszłości nie tylko na kartkach książek. Zafascynowana wielkopolską prowincją najchętniej spędza wolny czas na wsi lub w małych miasteczkach - regionalistka z romantyczną duszą. Zwiedza Wielkopolskę, szukając ciekawych miejsc i niezwykłych historii, którymi dzieli się na zainicjowanym przez siebie portalu wielkopolska-country.pl.

Skomentuj

Powrót na górę
Nasz portal wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies w zakresie odpowiadającym konfiguracji Twojej przeglądarki. Więcej o naszej Polityce prywatności
Zgadzam się